Gyökeres nie odpala w Londynie. Arsenal czeka na przełamanie snajpera
Viktor Gyökeres miał być nową twarzą ofensywy Arsenalu, ale początek jego przygody w Premier League jest daleki od oczekiwań. Liczby Szweda po transferze ze Sportingu wyraźnie rozczarowują.
Viktor Gyökeres trafił latem do Arsenalu FC ze Sportingu Lizbona na zasadzie transferu definitywnego. Szwed podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2030 roku. Do tej pory rozegrał 24 mecze we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył 7 bramek.
W Sportingu Gyökeres był maszyną do zdobywania goli i jednym z najskuteczniejszych napastników w Europie. W Arsenalu, prowadzonym przez Mikela Artetę, miał wnieść fizyczność, dynamikę i skuteczność w polu karnym, jednak jego wpływ na grę ofensywną „Kanonierów” pozostaje ograniczony.
Styl gry Arsenalu, oparty na długim utrzymywaniu się przy piłce i ataku pozycyjnym, nie sprzyja jeszcze pełnemu wykorzystaniu atutów Szweda. Presja ceny transferu i oczekiwań kibiców dodatkowo komplikuje proces adaptacji, a cierpliwość wobec napastnika zaczyna się kurczyć.
To zawodnik o ogromnym potencjale, ale Premier League wymaga czasu i dopasowania” – komentują angielskie media, oceniając początki Gyökeresa w Arsenalu.
Siedem goli w 24 meczach to bilans, który nie przystoi napastnikowi sprowadzanemu w roli brakującego ogniwa. Arsenal musi szybko znaleźć sposób na lepsze wykorzystanie Gyökeresa, bo w Londynie czas na aklimatyzację zawsze biegnie szybciej niż gdziekolwiek indziej.

Komentarze 1
na wypożyczenie!
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?