Katastrofa Tottenhamu! Brighton wyrwał remis w 95. minucie, widmo spadku coraz bliżej
Tottenham Hotspur stracił zwycięstwo w doliczonym czasie gry i tylko zremisował u siebie 2:2 z Brighton & Hove Albion w 33. kolejce Premier League. Londyńczycy nie wygrali już piętnastego ligowego meczu z rzędu i coraz realniej muszą obawiać się spadku.
Gospodarze dwukrotnie prowadzili, lecz nie potrafili dowieźć korzystnego wyniku do końca. Decydujący cios Brighton zadał w 95. minucie, doprowadzając do remisu 2:2. W bramce Tottenhamu po raz drugi z rzędu stanął Antonín Kinský, który przy straconych golach nie miał większych szans na skuteczną interwencję.
Tottenham przeżywa jeden z najtrudniejszych sezonów ostatnich lat. Klub, który jeszcze niedawno walczył o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach, dziś desperacko szuka punktów potrzebnych do utrzymania. Seria piętnastu spotkań bez zwycięstwa pokazuje skalę kryzysu sportowego i mentalnego.
Dla szkoleniowca gości Roberto De Zerbi był to szczególny mecz — pierwszy występ na stadionie Tottenhamu przeciwko byłemu klubowi. Brighton po raz kolejny pokazał charakter i do samego końca wierzył w korzystny rezultat.
„Walczymy do ostatniego gwizdka i ten punkt jest tego dowodem” – podkreślił po meczu Roberto De Zerbi.
Tottenham jest dziś cieniem zespołu z poprzednich lat. Jeśli londyńczycy natychmiast nie zaczną wygrywać, scenariusz spadku z Premier League przestaje być sensacją, a staje się realnym zagrożeniem.
(Kolejna) KATASTROFA Tottenhamu 😱
Brighton wyrównuje w doliczonym czasie gry! 🔥
📺 Oglądaj mecze Premier League w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/S9iSKKGNiX— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 18, 2026

Komentarze 1
no i dobrze Spurs spadnie, Legia spadnie.. pięknie XD
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?